Kurtyny wodne w Bytomiu
Od kilku tygodni mieszkańcy Bytomia mogą korzystać z tak zwanych kurtyn wodnych, które stanęły w centrum miasta. Wobec dramatycznych upałów, jakie utrzymywały się niemal przez cały lipiec, taka inicjatywa jest na wagę złota. Kurtyny wodne lub zraszacze pojawiają się latem w wielu miastach w Polsce.
Kurtyny wodne tylko dla ludzi?
Przyjęło się, że kurtyny wodne to stały element lata w mieście. Z przejść z wodną mgiełką chętnie korzystają dzieci i dorośli. To ogromna ulga podczas upałów, które są nie do zniesienia, zwłaszcza w zabetonowanych ulicach miejskich. Swego czasu w Warszawie nie wyrażono zgody na zraszacze, co wywołało prawdziwą burzę — zraszacze musiały wrócić w następnych latach.
Warto uświadomić sobie, że kurtyny wodne nie są ustawiane na placach miejskich wyłącznie po to, by przynieść ulgę przechodniom. Ich zadaniem jest także obniżenie temperatury w okolicy i schłodzenie chodnika. W Bytomiu w najgorętsze dni uruchamia się także specjalne polewaczki, które przejeżdżają przez miejskie ulice.
Smażenie jajecznicy na betonie
Jakiś czas temu sieć obiegła relacja młodego mężczyzny, który przyniósł na plac miejski patelnię i jajka. Efektem eksperymentu była doskonale ścięta jajecznica. Do jej przygotowania nie była potrzebna żadna kuchenka ani ogień! Doświadczenie jest o tyle przerażające, że w organizmie człowieka również znajdują się białka, które w temperaturze powyżej 41 stopni ulegają denaturacji.
Upały, jakich od tej pory będziemy regularnie doświadczać, to ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. W związku ze zmianami klimatycznymi jesteśmy zmuszeni do większej ostrożności, jeśli chodzi o letnie spacery, zakupy, czy wyjścia do pracy. W obowiązkowym wyposażeniu każdego Polaka latem muszą znaleźć się duże ilości wody, krem z filtrem, nakrycie głowy i naładowany telefon, który w trakcie podbramkowej sytuacji umożliwi wezwanie pomocy. Eksperci przestrzegają również przed wychodzeniem z domu między 11 a 16.
