Taniec jako forma wsparcia: Mateusz i jego pacjenci w drodze do zdrowia psychicznego

Taniec jako forma wsparcia: Mateusz i jego pacjenci w drodze do zdrowia psychicznego

W świecie, gdzie psychiczne kryzysy są coraz bardziej powszechne, terapia przez ruch staje się innowacyjnym podejściem do zdrowienia. W Bytomiu, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4, odbywają się warsztaty taneczno-ruchowe, które prowadzi Mateusz Kowalski. Chociaż u szczytu swojej kariery jako tancerz zawodowy usłyszał diagnozę choroby Parkinsona, dzisiaj wykorzystuje swoje doświadczenie, aby pomóc innym odnaleźć równowagę i siłę poprzez taniec.

Droga Mateusza Kowalskiego

Mateusz Kowalski pochodzi z Mysłowic i przez 15 lat był związany z wrocławskim Teatrem Pantomimy. Diagnoza choroby Parkinsona, którą usłyszał w wieku 27 lat, nie zatrzymała jego pasji do tańca. Obecnie działa w Teatrze Rozbark w Bytomiu, prowadząc warsztaty i tworząc projekty artystyczne. Jego niespodziewane spotkanie z Dziennym Oddziałem Psychiatrycznym zaowocowało cyklicznymi zajęciami, które prowadzi dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy. Sam Mateusz podkreśla, ile satysfakcji daje mu praca z pacjentami, a atmosfera zajęć opiera się na wzajemnej nauce i akceptacji.

Moc terapeutyczna tańca

Wojciech Sołtys, psychiatra i dyrektor Centrum Zdrowia Psychicznego w Bytomiu, zaznacza, że terapia przez ruch przynosi wymierne korzyści dla zdrowia psychicznego. To nie tylko taniec na scenie, lecz także praca z ciałem: rytm, oddech, kontakt z podłożem. Dla wielu pacjentów to moment, w którym ciało staje się sprzymierzeńcem, a nie przeciwnikiem. W sytuacji kryzysowej ludzie często tracą poczucie kontroli nad swoim ciałem i umysłem. Ruch pozwala im odzyskać to poczucie wpływu i daje natychmiastową informację zwrotną, co ma ogromne znaczenie terapeutyczne.

Przełamywanie barier

Pomimo że taniec może wydawać się naturalną ekspresją, dla wielu uczestników warsztatów stanowi wyzwanie. Jak zauważa Mateusz, pacjenci potrzebują czasu, aby się przełamać. Początkowe ruchy mogą być nieśmiałe, ale z czasem prowadzą do uczucia ulgi i nagłego przypływu energii. Niektórzy uczestnicy, pokonując swoje obawy, wystąpili na scenie Teatru Rozbark, co było dla nich ogromnym osiągnięciem. Dla wielu z nich taniec stał się nie tylko formą terapii, ale także spełnieniem marzeń.

Nieugiętość w obliczu choroby

Życie z chorobą Parkinsona to dla Mateusza Kowalskiego nie tylko codzienne wyzwanie, ale także okazja do nauki i adaptacji. Jego postawa jest inspiracją dla pacjentów, którzy również zmagają się z różnymi problemami. Jak podkreśla Wojciech Sołtys, nie chodzi o to, by taniec „wyleczył” chorobę, ale o to, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Choroba jest rzeczywista, ale między życiem z objawami a byciem nimi jest ogromna przestrzeń do działania i zdrowienia.

Życie pełne pasji

Mateusz Kowalski nieustannie poszukuje nowych sposobów na pracę z własnym ciałem, co pozwala mu utrzymywać sprawność pomimo choroby. Wspomina, że choć nie wszystko udaje się spektakularnie, to jest jego własne doświadczenie. Mimo trudności, Mateusz jest szczęśliwym człowiekiem, mając rodzinę i plany na przyszłość, które obejmują także wyjazdy artystyczne na Kubę i do Japonii. Projekt „Warsztaty taneczne w otwartym Oddziale Psychiatrycznym” otrzymał wsparcie z Unii Europejskiej, co pozwala na kontynuację tej inspirującej inicjatywy.

Źródło: facebook.com/WSzS4