Nikiszowiec Katowice
Nikiszowiec to zabytkowe osiedle robotnicze na południu Katowic, które wygląda jakby ktoś wyrwał kawałek przedwojennego Śląska i zostawił go nietkniętego przez współczesność. Dziewięć ceglanych bloków z czerwonymi okiennicami, wewnętrzne dziedzińce z arkadami i kościół górujący nad całością – to miejsce, gdzie czas płynie inaczej, mimo że nadal mieszkają tu ludzie. Powstało w latach 1908-1919 dla górników kopalni Giesche i od 2011 roku jest oficjalnym Pomnikiem Historii.
- unikalne ceglaste budynki
- klimatyczne dziedzińce
- kościół z tablicami pamięci
- kawiarnie z lokalnym smakiem
- pełna infrastruktura z początku XX wieku
Historia osiedla górniczego Nikiszowiec
Wszystko zaczęło się od wizji Antona Uthemanna, radcy kopalni Giesche, który zamiast stawiać zwykłe tanie familoki postanowił stworzyć coś wyjątkowego. Projekt powierzył braciom Georgowi i Emilowi Zillmannom z Charlotenburga pod Berlinem – tym samym, którzy zaprojektowali również Giszowiec, drugie robotnicze osiedle w Katowicach.
Zgoda na budowę padła w grudniu 1908 roku, ale z wyraźnym warunkiem: osiedle musi mieć pełną infrastrukturę. Nie mogło być mowy o samych mieszkaniach. Powstał więc kościół katolicki, szkoła, drogi, kanalizacja, sklepy, pralnia, magiel. Na każdym podwórzu stanęły piece chlebowe. To było samowystarczalne miasteczko w mieście, gdzie górnik miał wszystko na wyciągnięcie ręki.
Osiedle budowano etapami – główna część powstała do 1919 roku, potem doszły jeszcze elementy w latach 1920-1924. Nazwę wzięło od szybu Nikisz, który znajdował się obok i należał do kopalni Giesche (później przemianowanej na KWK Wieczorek). W czasach świetności Nikiszowiec był jak na tamte czasy naprawdę nowoczesnym miejscem do życia.
W 2011 roku Nikiszowiec zajął czwarte miejsce w plebiscycie National Geographic Traveler na 7 Nowych Cudów Polski. Tego samego roku został wpisany na listę Pomników Historii.
Co zobaczyć na Nikiszowcu – spacer po osiedlu
Zwiedzanie najlepiej zacząć od Placu Wyzwolenia, który pełni funkcję głównego deptaku osiedla. To tutaj tętni życie, stoją stoliki kawiarni, a turyści robią zdjęcia pod charakterystycznymi arkadami. Na placu działa Punkt Informacji Turystycznej, gdzie można dostać bezpłatną mapkę – przydatna rzecz, bo osiedle składa się z dziewięciu bloków i łatwo się pogubić między dziedzińcami.
Same budynki robią wrażenie. Trzykondygnacyjowe kamienice z czerwonej cegły z czerwonymi okiennicami układają się w zamknięte kwartały z wewnętrznymi dziedzińcami. Warto zajrzeć na każde podwórko – każde ma nieco inny charakter, choć wszystkie łączy ten sam klimat. Pod arkadami można poczuć, jak wyglądało życie górników sto lat temu.
Nad osiedlem góruje kościół św. Anny, zbudowany w tym samym stylu co reszta zabudowy. Warto zwrócić uwagę na mur okalający świątynię – znajduje się na nim 360 płytek upamiętniających górników, którzy zginęli tragicznie w kopalni Wieczorek. To miejsce pamięci ma charakter otwarty, więc z czasem mogą pojawić się kolejne tabliczki.
Przy okazji można zobaczyć budynek dawnej szkoły z 1911 roku, która do dziś pełni swoją funkcję jako Szkoła Podstawowa nr 53 im. Stefana Żeromskiego. Pierwotnie składała się z trzech części – dwóch szkolnych (w okresie międzywojennym osobno dla chłopców i dziewcząt) i budynku mieszkalnego dla nauczycieli pomiędzy nimi.
Muzeum Historii Katowic w Nikiszowcu
W samym osiedlu działa Dział Etnologii Muzeum Historii Katowic. To dobry punkt, żeby lepiej zrozumieć historię miejsca i życie górniczych rodzin. Muzeum można zwiedzać od wtorku do piątku w godzinach 10:00-19:00, w soboty 10:00-16:00, a w niedziele 11:00-15:00. Wtorki są dniami bezpłatnego wejścia, więc jeśli ktoś planuje wizytę i chce zaoszczędzić, warto to wziąć pod uwagę.
Ekspozycja pokazuje, jak wyglądało życie codzienne mieszkańców osiedla – od urządzenia mieszkań po tradycje i obyczaje śląskie. Nie jest to wielka wystawa, ale dobrze uzupełnia spacer po uliczkach.
Nikiszowiec w czasie wydarzeń specjalnych
Osiedle zmienia się nie do poznania dwa razy w roku, kiedy odbywają się duże wydarzenia przyciągające tłumy. W lipcu organizowany jest Jarmark u Babci Anny – letni odpust parafialny ku czci św. Anny, patronki osiedla. Plac Wyzwolenia wypełnia się wtedy stoiskami z lokalnym rękodziełem, śląskimi potrawami i regionalnymi produktami. Pojawia się starodawna karuzela, a atmosfera robi się bardzo sąsiedzka i radosna.
Drugi termin to grudzień, kiedy na placu odbywa się jarmark świąteczny. Małe straganiki, świąteczne ozdoby i ta sama karuzela tworzą klimat jak z dawnych lat. Warto też być na osiedlu 4 grudnia, w dzień św. Barbary – patronki górników. Można wtedy spotkać górników w odświętnych strojach galowych, co jest dość rzadkim widokiem.
Nikiszowiec to wciąż żywe osiedle – mieszkają tu ludzie, więc warto zachować odpowiedni szacunek. Mieszkańcy są przyzwyczajeni do turystów i aparatów fotograficznych, ale nie należy zaglądać w okna czy hałasować na klatkach schodowych.
Dla kogo jest Nikiszowiec
To miejsce sprawdzi się praktycznie dla każdego, kto interesuje się historią, architekturą czy po prostu lubi klimatyczne zakątki. Rodziny z dziećmi mogą tu przyjść na spacer – dzieci zazwyczaj fascynują się nietypową zabudową i wewnętrznymi dziedzińcami, które przypominają trochę labirynt. Starsze dzieci zainteresowane historią docenią opowieści o życiu górników.
Miłośnicy fotografii znajdą tu mnóstwo ciekawych kadrów – czerwona cegła, okiennice, arkady, brukowane uliczki. Nikiszowiec często pojawia się w filmach i teledyskach właśnie przez swój unikalny wygląd. Osoby zainteresowane architekturą przemysłową docenią przemyślany układ urbanistyczny i sposób, w jaki bracia Zillmann zaprojektowali samowystarczalne osiedle.
Nie jest to jednak miejsce na całodniową wycieczkę. Spokojny spacer z wejściem do muzeum zajmie około 2-3 godzin. Można połączyć wizytę z innymi atrakcjami Katowic – osiedle znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, więc wpisuje się w szerszą trasę industrialną.
Praktyczne informacje – dojazd, parking, bilety
Nikiszowiec znajduje się na południu Katowic, przy ulicy Szopienickiej. Samochodem trzeba kierować się właśnie w tamtą stronę. Parking można znaleźć przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji na ulicy Nałkowskiej (płatny) lub na przestronnym parkingu przy ulicy Gospodarczej.
Z centrum Katowic najwygodniej dojechać autobusem. Spod dworca PKP kursują linie 900 i 930, które docierają bezpośrednio na osiedle. Przejazd zajmuje około 20-30 minut w zależności od ruchu. Bilet normalny jednorazowy w komunikacji miejskiej w Katowicach kosztuje kilka złotych – warto sprawdzić aktualne ceny na stronie KZK GOP.
Sam spacer po osiedlu jest bezpłatny – to normalne, zamieszkałe miejsce. Płatne jest tylko wejście do Muzeum Historii Katowic, choć wtorki są darmowe. Cena biletu normalnego to kilkanaście złotych, dostępne są też bilety ulgowe dla dzieci, studentów i seniorów. Najlepiej sprawdzić aktualne ceny na stronie muzeum przed wizytą.
Warto zaplanować wizytę w dzień, kiedy jest dobra pogoda – większość atrakcji to spacer na zewnątrz. Latem może być gorąco między ceglastymi blokami, więc wiosna i jesień to idealne pory. Zimą, szczególnie gdy jest śnieg, osiedle wygląda bardzo malowniczo, ale trzeba uważać na śliskie brukowane uliczki.
Na miejscu działa kilka kawiarni i lokali gastronomicznych, gdzie można zjeść coś śląskiego lub po prostu napić się kawy. To dobry sposób, żeby odpocząć po spacerze i posłuchać, jak brzmi osiedle na co dzień. Punkt Informacji Turystycznej na Placu Wyzwolenia pomoże w razie pytań i dostarczy materiałów informacyjnych.
