Ruiny Pałacu Świerklaniec
W Świerklańcu, niewielkiej miejscowości w powiecie tarnogórskim, można spacerować po miejscu, gdzie stał jeden z najpiękniejszych pałaców w Europie Środkowej. Dziś po „Małym Wersalu” pozostały tylko fragmenty ogrodów, tarasy z fontannami i rzeźby sprowadzone niegdyś z Francji. To miejsce z niezwykłą, choć smutną historią – pałac przetrwał dwie wojny światowe, by zostać całkowicie zniszczony w czasach pokoju.
Spacer po parkowych alejkach to podróż przez czas, gdzie wyobraźnia musi uzupełnić to, czego nie ma. Ale właśnie w tym tkwi specyficzny urok tego miejsca.
- malownicze tarasy z rzeźbami
- unikalna historia pałacu
- zjawiskowe ogrody do spacerów
- zachowany Pałac Kawalera
- idealne miejsce na refleksję
Historia pałacu – od prezentu miłosnego do ruin
Pałac w Świerklańcu powstał w latach 1867-1876 jako prezent Guido Henckel von Donnersmarck dla swojej żony Blanki de Paiva. Projektował go Hector Lefuel, nadworny architekt Napoleona III, znany między innymi z przebudowy paryskiego Luwru. To tłumaczy, dlaczego rezydencja była tak imponująca – w środku znajdowało się 34 duże sale i 6 luksusowych apartamentów z łazienkami, centralnym ogrzewaniem i wentylacją. Jak na drugą połowę XIX wieku to był najwyższy standard.
Donnersmarckowie, bogaci przemysłowcy i magnaci, prowadzili tu wystawny tryb życia. Organizowali bale, polowania i przyjęcia, o których pisała prasa od Paryża po Nowy Jork. Gdy hrabina Blanche zmarła w pałacu w 1884 roku, wiadomość obiegła świat – to pokazuje, jaką rangę miało to miejsce. Dla cesarza Wilhelma II, który często tu gościł, wybudowano nawet osobny obiekt zwany Pałacem Kawalera.
Pałac zaprojektował Hector Lefuel – ten sam architekt, który przebudowywał Luwr w Paryżu. Budynek wzniesiono w stylu Ludwika XIV, stąd nazwa „Mały Wersal”, choć architektonicznie wcale nie przypominał słynnej francuskiej rezydencji.
Co się stało z pałacem?
W styczniu 1945 roku, gdy Świerklaniec zajęli żołnierze Armii Czerwonej, pałac został podpalony. Spłonął niemal doszczętnie, a to co przetrwało pożar, padło ofiarą szabrowników. Marmurowe i kamienne bloki z ruin posłużyły później jako budulec do budowy Pałacu Kultury Zagłębia w latach 1951-1958.
Ale prawdziwa tragedia przyszła później. W 1957 roku katowicki konserwator zabytków wpisał stojący obok średniowieczny zamek do rejestru zabytków. Ministerstwo Kultury i Sztuki wydało nawet nakaz odbudowy zamku. Mimo to w 1962 roku, bez wiedzy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, podjęto decyzję o wysadzeniu pozostałych ruin zamku i całkowitej rozbiórce pozostałości pałacu.
Dziś trudno zrozumieć tę decyzję. Nawet jako ruiny oba obiekty mogłyby być ciekawą atrakcją turystyczną.
Co można zobaczyć obecnie w Świerklańcu?
Z całego założenia pałacowego przetrwały tarasy ogrodowe, baseny i fontanny. To właśnie one stanowią główną atrakcję dla odwiedzających. Tarasy ozdobione są rzeźbami autorstwa Emmanuela Frémiet – francuskiego rzeźbiarza, który tworzył między innymi dla paryskiego Luwru. Rzeźby sprowadzono tu jeszcze w XIX wieku wprost z Francji.
Zachował się również Pałac Kawalera – mniejszy obiekt wzniesiony dla cesarza Wilhelma II. Można też odwiedzić kościół z grobowcami rodziny Henckel von Donnersmarck, gdzie pochowana została między innymi hrabina Blanche.
Park ma dziś powierzchnię 180 hektarów. Założono go w XVIII wieku, ale obecny kształt nadali mu Donnersmarckowie w XIX stuleciu. Spacer alejkami zajmie spokojnie kilka godzin – to miejsce idealne na dłuższy odpoczynek z dala od miejskiego zgiełku.
Niektóre elementy dawnego pałacu można odnaleźć w innych śląskich miastach. Brama wjazdowa do pałacu przez dziesięciolecia zdobiła wejście do chorzowskiego zoo, a dwie rzeźby lwów z parku stoją przy wejściu do parku w Zabrzu przy ulicy 3 Maja.
Romantyczne Ruiny w Orzechu – ukryty bonus
Około kilometra na południowy zachód od parku, w lesie na wzgórzu, stoi sztuczna ruina wybudowana jeszcze w czasach Donnersmarcków. Na mapach znajdziecie ją pod nazwą „Romantyczne Ruiny w Orzechu”. To była pierwsza siedziba rodu w Świerklańcu, którą później przekształcono w cel wycieczek konnych mieszkańców pałacu – taka dziewiętnastowieczna atrakcja turystyczna.
Dziś jest ukryta tak dobrze, że z trudem można odnaleźć pozostałości fundamentów. Ale dla miłośników poszukiwań i klimatycznych miejsc to dodatkowy punkt na trasie.
Dla kogo jest to miejsce?
Świerklaniec to przede wszystkim propozycja dla osób zainteresowanych historią i tych, którzy lubią miejsca z klimatem. Nie ma tu typowych atrakcji muzealnych czy interaktywnych wystaw – jest park, są tarasy, fontanny i przestrzeń do własnych przemyśleń.
Rodziny z dziećmi znajdą tu spokojne miejsce na piknik i długi spacer. Dzieci mogą pobiegać po rozległych terenach parkowych, a rodzice odpocząć w cieniu starych drzew. Miłośnicy fotografii docenią zachowane rzeźby i architekturę ogrodową – zwłaszcza w odpowiednim świetle można tu zrobić naprawdę klimatyczne zdjęcia.
To też dobry punkt na trasie rowerowej. W okolicy znajduje się zalew, a od zachodu park graniczy z województwem małopolskim, gdzie można natknąć się na schrony i bunkry z czasów wojny.
Informacje praktyczne – jak zwiedzać i co wiedzieć
Dojazd: Świerklaniec leży w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim. Najłatwiej dojechać tu samochodem – miejscowość znajduje się niedaleko głównych tras komunikacyjnych. Parking jest dostępny przy parku. Można też dojechać komunikacją publiczną z Tarnowskich Gór lub Bytomia, choć wymaga to przesiadki.
Czas zwiedzania: Na spacer po parku i obejrzenie tarasów warto przeznaczyć minimum 1-2 godziny. Jeśli planujecie dłuższy odpoczynek, piknik czy poszukiwanie Romantycznych Ruin w Orzechu, zarezerwujcie pół dnia.
Ceny i godziny otwarcia: Park jest ogólnodostępny i bezpłatny. Można go zwiedzać przez cały rok, choć najlepiej wygląda od wiosny do jesieni, gdy zieleń jest w pełnym rozkwicie. Zimą też ma swój urok – pustki i cisza potęgują wrażenie miejsca zatrzymanego w czasie.
Co zabrać: Wygodne buty do spacerów, aparat fotograficzny i coś do picia. W okolicy nie ma wielu punktów gastronomicznych, więc jeśli planujecie dłuższy pobyt, warto zabrać prowiant.
Dodatkowe atrakcje w okolicy: Zalew Świerklaniec idealny na spacery lub wycieczki rowerowe, schrony i bunkry wojenne od strony zachodniej, a także Tarnowskie Góry z Kopalnią Srebra wpisaną na listę UNESCO – to wszystko w niedalekiej odległości.
We wrześniu 2025 roku gmina Świerklaniec podpisała umowę z władzami Chorzowa o zwrocie zabytkowej bocznej bramy pałacu, która przez lata zalegała w magazynach. Element żeliwnego ogrodzenia ma stanąć z powrotem na terenie dawnego założenia.
Świerklaniec to miejsce szczególne – nie ze względu na to, co można tu zobaczyć, ale raczej ze względu na to, czego już nie ma. To lekcja historii o tym, jak łatwo zniszczyć coś pięknego i jak trudno to odbudować. Ale jednocześnie to dowód, że nawet fragmenty potrafią opowiadać historie.
